Basen Hotelowy




Basen Hotelowy mieści się na tyłach hotelu. Jest to wielki, podgrzewany zbiornik ozdobiony mnóstwem urokliwych świateł. Po jednej stronie basenu znajduje się urocza altanka, w której można usiąść i obejrzeć otaczające hotel piękne widoki. Po drugiej stronie mieszczą się dwa jacuzzi, idealne do odpoczynku po godzinach tańczenia na parkiecie. 

Po wszystkich wydarzeniach dzisiejszego wieczoru i nocy, w końcu poznaliśmy odpowiedź dlaczego organizatorzy zaproponowali gościom zabranie ze sobą kostiumów kąpielowych. Za hotelem, w malowniczej scenerii Hollywoodzkiego ogrodu, znajdował się elegancki basen dla imprezowiczów wraz z eleganckim barem na brzegu. Goście oniemieli na widok nieba oświetlonego blaskiem gwiazd oraz świateł Los Angeles w oddali.
Impreza rozpoczęła się na nowo, kiedy przybyła solenizantka, Greta, wraz ze swoim nowym narzeczonym Pablem. Goście tańczyli nad basenem, inni popijali drinki w barze. Jednak nikt nie odważył się wejść do basenu dopóki prezes ekipy Ruskich Znaczków, Michael, nie zabrał głosu ogłaszając ostatni mini-konkurs podczas tej imprezy.
- Jak wiecie, impreza powoli chyli się ku końcowi – przemawiał Yelich-O'Connor. – Jednak mamy dla Was jeszcze jedną atrakcję, gdzie również możecie zdobyć pakiet VIP aby w pełni wykorzystać czas na tym przyjęciu.
Na scenę weszła teraz Rose Level, wiceprezes ekipy. Nie można było nie zauważyć, że pani Level miała problemy z utrzymaniem równowagi, jednak Michael pomógł jej się utrzymać.
- Dziękuje Ci za pomoc – powiedziała bełkotliwie. – Cóż, drodzy państwo. Waszą ostatnią konkurencją jest nur do wódy.
Goście popatrzyli po sobie skonsternowani. Najwidoczniej Rose myślała tylko o jednej rzeczy.
- Przepraszam, wody – poprawiła się, czkając. – Osoba, która najdłużej wytrzyma na dnie basenu na bezdechu otrzyma pakiet VIP do końca tej imprezy oraz każdej innej zorganizowanej przez naszą ekipę.
Goście powitali to okrzykami radości.
W sumie w konkursie startowało 20 śmiałków. Wszyscy walczyli dzielnie, jednak mimo wszystko, zwycięzca mógł być tylko jeden. Tym razem zwyciężyła Cherry Bloosom. Odebrała swoją przepustkę i nie zważając na innych pobiegła w stronę hotelu i kwater dla vipów. W tym czasie reanimowano na uboczu 3 śmiałków, jednak inni tańczyli dalej.
Pod koniec przyjęcia, ok. godziny 4:30 rano wydarzyła się niemała imprezowa katastrofa. Przy basenie, gdzie miał mieć miejsce uroczysty toast, góra kieliszków wypełnionych po brzegi szampanem przewróciła się, tym samym wpadając prosto do wody. Goście hotelowi, którzy wtedy odpoczywali w lazurowej wodzie basenu, wskutek pochłaniania całą powierzchnią ciała alkoholu (mówiąc prosto i zwyczajnie) - stali się pijani. Nie obyło się bez afer z udziałem mediów, które wszystko dokumentowały. Na szczęście ratownik Alan Wake szybko nakazał opuszczenie basenu i okolic w celu jego oczyszczenia i usunięcia rozbitego szkła, dzięki czemu nikomu nie stała się krzywda.
W trakcie tego procesu poprosiliśmy o rozmowę z solenizantką – Gretą. Mieliśmy problemy ze zrozumieniem niektórych słów, jednak przekaz był dla nas jasny.
- Czy jest Pani w stanie odpowiedzieć na kilka moich pytań?
- Pan myśli, że JA nie dam rady? JA?! Greta?!
- Przepraszam, jeżeli to panią uraziło. Czy może pani nam powiedzieć jakie ma pani plany na przyszły miesiąc?
- Wybieram się na ten, no, jak to się nazywa? To to gdzie modelki chodzę w tam i nazad w brzydkich ciuchach a wszyscy je komplementują?
- Pokaz?
- O, o, właśnie o to mi chodziło. Idę wraz z moim nowym narzeczonym na pokaz duetu Furio i Histerio. I chyba kogoś jeszcze…
- Duet to dwie osoby proszę Pani.
- Nie mów mi jak mam żyć! – odpowiedziała oburzona Greta i ruszyła w stronę swojego przyszłego męża robiąc przy okazji piękny przewrót w przód przy okazji upadku.

W tym czasie obsługa hotelowa wymieniła wodę w basenie i napełniła na nowo kieliszki, dzięki czemu szampańska zabawa mogła trwać dalej.

Prywatne pokoje oraz Miejsce VIP






Prywatne Pokoje dla osób ze statusem VIP zostały wyposażone w nowoczesne meble i sprzęty, które uszczęśliwią każdego gościa. Niesamowite widoki z okien mają dodatkowo urozmaicić pobyt w hotelu. Każde pomieszczenie posiada własną łazienkę, salon z kuchennym aneksem oraz sypialnię. Pokoje są nowoczesne i przystosowane dla gości o najwyższych wymaganiach.


Miejsce VIP mieści się nieopodal parkietu, w zacisznym miejscu. Ochroniarze strzegą wejścia i wpuszczają tylko osoby z odpowiednimi plakietkami i kartami. Wnętrze pokoju VIP zostało urządzone w odmienny od reszty pomieszczeń orientalny styl. Świeczki i czerwony - różowe barwy mają za zadanie uspokajać i wyciszać gości.


Greta i Pablo nie wyruszyli na poszukiwanie ustronnego miejsca jak później odkryli nasi reporterzy, tylko udali się do pokoju VIP, gdzie ekipa Pudrowych Kucyków zorganizowała prezent dla ich pani prezes. 

- Może nasz prezent nie dorówna Ruskim Znaczkom – powiedziała Emotikonka spoglądając krzywo na ekipę organizatorską . – Ale liczymy, że spodoba Ci się w takim samym stopniu.

Wtedy do pokoju weszła Katty Perry, stara przyjaciółka Grety. Dziewczyny uściskały się serdecznie, a Katty zaśpiewała dla Grety i Pabla kilka piosenek jako prezent z okazji ich zaręczyn.

Niestety, nie wiemy co się działo dalej, gdyż naszą uwagę przykuły dźwięki muzyki rockowej dochodzącej z wyższych pięter. Nasi wysłannicy ruszyli w tamtym kierunku, aby odkryć co kryje się za tymi hałasami.

Okazało się, że panna Kartoneiro wydobrzała na tyle, że zorganizowała w swoim pokoju konkurencyjną imprezę. Spotkaliśmy tam wiele gwiazd, których nie spotkaliśmy jeszcze do tej pory, między innymi Cherry Blosom oraz Galium. Do tego w pokoju spotkaliśmy kilka zespołów muzycznych, między innymi ekipę Thirty Seconds to Mars, Arctic Monkeys czy Bring Me The Horizon. Podobno zawitała tam również Lorde, co spowodowało przybycie prezesa Ruskich Znaczków do pokoju nr 696.


Impreza była równie huczna jak ta na dole tylko, że z o wiele większą ilością substancji wyskokowych i psychoaktywnych. Jakakolwiek próba nawiązania kontaktu z członkami kontrimprezy spełzły na niczym. Żadne słowo nie było zrozumiałe. Ostetecznie nasi reporterzy postanowili wrócić do pokoju VIPów, jednak goście przenieśli się już nad hotelowy basen.

Parkiet




Parkiet to najstarsze, nieremontowane pomieszczenie w całym hotelu. Pierwsi właściciele urządzili je w stylu który ówcześnie panował. Ciemne deski i białe akcenty powodują, że parkiet oddaje ciepło rodzinnego domu. Oprócz parkietu w sali mieszczą się stoły, scena, bufet oraz zaciszne, lekko odgrodzone Miejsca VIP.


Goście po pysznym posiłku ruszyli w stronę drugiej sali balowej jaką proponował Paradise Oceanfront Hotel, która została przygotowana na salę taneczną. Mimo podniosłego charakteru Sali, goście rozpoczęli zabawę zaraz po wejściu do środka. Wszyscy zostali poczęstowani różnymi trunkami, poczynając od niskoprocentowego musującego wina a kończąc na wysokoprocentowych wytworach z Azji.

Kiedy organizatorzy upewnili się, że każdy gość ma kieliszek, zaprosili na scenę na środku Sali Gretę, prezeskę ekipy Pudrowych Kucyków. Wiekszość gości nie do końca wiedziała co się dzieje jednak głos zabrała jedna z członkiń ekipy Ruskich Znaczków – Yuno-chan.

- Droga Greto, wiemy, że skrzętnie informacji na swój temat, jednak wspólnymi siłami – spojrzała na członków swojej ekipy. – Udało nam się odkryć, że właśnie dziś obchodzisz swoje urodziny!
Yuno pociągnęła za sznurek, który zwisał obok niej i na scenę oraz wszystkich gości spadł deszcze złotego konfetti. Ekipa Ruskich znaczków wspólnie odliczyła do trzech z gośćmi i cała sala zawołała „Wszystkiego najlepszego, Greto!”
Solenizantka wzruszyła się do łez, kiedy każdy z Ruskich Znaczków oraz Pudrowych Kucyków podszedł do niej i złożył jej życzenia. Cała sala czekała w napięciu na przybycie Pabla, chłopaka Grety, jednak on się nie pojawił. Greta wyglądała na przybitą co poruszyło serca gości.
- Ekhem – odchrząknął Michael. – Jako, że to twoje urodziny, mamy dla ciebie prezent.
Na salę wjechał kamerdyner z wielkim, czarnym pudłem obwiązanym złotą wstęgą. Słychać było szmery, że to dziki tygrys bengalski, ponieważ Greta od dawno o takim marzyła.
- Podejdź i go rozpakuj – zaproponowała Rose Level, wiceprezes znaczków.
Greta niepewnie zeszła ze sceny. Obeszła całe pudło, nawet je powąchała. Ostatecznie, złapała złotą wstęgę i pociągnęła ją. Jakie było zdziwienie tłumu, kiedy wyskoczył z niej Pablo i porwał Gretę w ramiona. Cała sala rozbrzmiała okrzykami radości oraz brawami.
Jednak jakby tych wrażeń nie wystarczało, Pablo uklęknął przed Gretą i wyjął z kieszeni czerwone pudełeczko. Wszyscy już się domyślali, co stanie się potem.
- Wyjdziesz za mnie? – zapytał Pablo. Greta ze wzruszenia straciła głos i rzuciła się Pablowi na szyję, co wszyscy odebrali za „tak”.
Na gości znowu spadł złoty deszcz konfetti oraz serpentyn, szampan lał się strumieniami, kiedy kolejni goście wchodzili na scenę i składali życzenia Grecie z okazji jej urodzin oraz jej oświadczyn. Tańce rozpoczęły się dopiero, kiedy obsługa nie miała już gdzie składować butelek po alkoholu. Goście rozpoczęli zabawę, tańcząc do rytmu piosenek Grety, na której ręce błyszczał teraz piękny pierścionek zaręczynowy.
W trakcie przyjęcia zapytaliśmy kilkoro gości co myślą o przyszłości Pabla i Grety.
- Kochają się na zabój – powiedziała Kofi. – Życzę im wszystkiego najlepszego. Już się nie mogę doczekać ich ślubu!
- Moim zdaniem coś się za tym kryje – powiedziała panna Karolina Lamowska. – Kto się oświadcza tak bezceremonialnie w dniu urodzin? Czuję skandal.

Goście bawili się świetnie, jednak w pewnym momencie Greta i Pablo zniknęli ze sceny. Wszyscy podejrzewali, że szukają ustronnego miejsca, gdzie uciekną od innych gości.

Jednak, jak się później okazało, nic bardziej mylnego.

Sala Balowa




Bankiet zostanie wydany w XIX wiecznej sali balowej zaprojektowanej przez sir Howarda Belforda, architekta słynnego z połączenia klasycznych form oraz nowoczesnych materiałów. Sala została zbudowana na planie owalu o powierzchni przekraczającej 650 metrów kwadratowych. Sufit znajduje się na wysokości 25 metrów od powierzchni parkietu. Dzięki niezwykłej fantazji oraz świetnemu znajomości zasad architektury, sir Belford ozdobił sufit kopulastym świetlikiem zbudowanym z 1250 szklanych płytek, który został uznany za jeden z najbardziej olśniewających projektów XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Przez fascynację Belforda klasycyzmem możemy podziwiać mozaiki inspirowane kulturą antyczną oraz sklepienie ozdobione na kształt Panteonu. Wystrój sali będzie inspirowany Hollywood z lat '20 XX wieku.


Układ stołów - zwykli goście.

Stolikami dla gości bez statusu VIP są okrągłe stoły z obrusami sięgającymi do ziemi w kolorze kości słoniowej. Przy każdym stoliku znajdują się cztery krzesła. Na każdym stole znajdują się cztery menu. Na sali znajduje się sto okrągłych stołów, czyli czterysta miejsc siedzących.

Układ stołów - goście VIP.

Stoliki dla gości VIP są w kształcie prostokątów. Przy każdym stole znajduje się sześć krzeseł oraz sześć menu. Stoły są pokryte złotymi obrusami sięgającymi ziemi, a krzesła zostały ozdobione złoto-czarnymi wstęgami. Na sali znajduje się dziesięć takich stołów, a więc do dyspozycji gości VIP oddano sześćdziesiąt miejsc.


Bankiet, jako pierwszy punkt imprezy, rozpoczął się zgodnie z planem, o godzinie 21. Każdy z gości bezproblemowo zajął swoje miejsce. Jedynym incydentem była kłótnia między Petterą Liściastą oraz Karoliną Lamowską. Panie pokłóciły się o miejsce przy stole dla Vipów u boku Michaela Yelich-O'Connora, słynnego w całym świecie mody fryzjera houte coture. Ostatecznie miejsce to zajęła Rose Level, jego stara znajoma będąca prezesem dużej spółki cybernetycznej.

W późniejszym wywiadzie z panną Liściastą oraz Lamowską można było usłyszeć wiele przykrych słów na ich temat.

- To niedopuszczalne! – krzyczała pani Liściasta. – To miejsce było przypisane mnie. Widziałam nawet plakietkę z MOIM nazwiskiem, nie tej całej Level. 

- Kochana, chyba ci się coś pomieszało – odpowiedziała stojąca przy niej panna Lamowska. – Dobrze wiesz, że tam było MOJE nazwisko. Do tego Michael ostatnio złożył mi propozycję, żebym to JA spędziła z nim więcej czasu.

- Znów sobie coś uroiłaś, wariatko?!-krzyknęła panna Liściasta i walka rozpoczęła się na nowo. 

Jedzenie został przygotowany przez kucharza-celebrytę, Gordona Ramseya. Na przystawkę goście mieli do wyboru móżdżek cielęcy w maśle z czosnkiem oraz pietruszką, przegrzebki na chipsach z liści szpinaku oraz sosem żurawinowym oraz grasicę z sosem z mieszanki francuskich serów.

Podczas posiłku zapytaliśmy się gości o ich zdanie na temat posiłku. Opinie były tylko pozytywne.

- Idealnie wysmażony móżdżek – powiedziała Ela Królik, projektantka mody. – Do tego świetnie przyrządzony, łagodny sos. Manifique!

Daniem głównym okazał się bażant. Drób był tak pyszny, że na Sali nie słychać było żadnych rozmów, tylko szczęk widelców. Widać było, ze spora część gości miała chęć na dokładkę. Jednak jak wiadomo, dietę należy zachować. Trudny jest żywot gwiazdy.

Na deser goście zostali uraczeni pianką o smaku trufli z sosem wiśniowym. Dodatkowo na każdym stoliku ustawiono fontannę z ciekłą czekoladą. Dodatkowo na stołach Vipów ustawiono fontanny z innymi rodzajami czekolad, w tym czekoladę rumową, o czym nie wiedziała pisarka, Hannah Kartoneiro, znana w kręgach ze swojej abstynencji. Po kilku kubkach płynnej czekolady była w tak złym stanie, że nie mogła ustać o własnych siłach i zaczęła śpiewać biesiadne piosenki z Europy Centralnej. Może ta sytuacja nie wzbudziłaby żadnej sensacji gdyby nie fakt, że miała ona wygłosić przemowę w imieniu organizatorów – Ruskich Znaczków. 

Jednak Michael Yelich-O'Connor – prezes stowarzyszenia Ruskich Znaczków - był przygotowany na taką sytuację. Natychmiast wezwał obsługę hotelową oraz odesłał pannę Kartoneiro do jej pokoju. Dzięki temu uratował nie tylko nadwątloną reputację młodej pisarki ale także całe przyjęcie. 



Po tym wydarzeniu, pan Yelich-O'Connor zaprosił wszystkich gości o przejście do Sali tanecznej, gdzie rozpocznie się właściwe przyjęcie. Goście nagrodzili go oklaskami, tak samo jak panią Swift, która grała podczas posiłku dla gości.

Hotel




"Paradise Oceanfront Hotel" jest epicentrum całego wydarzenia. Budynek mieści się w Hollywood, na 1907 North Surf Road. Z zewnątrz budynek wygląda nieco staromodnie, lecz w środku mieści w sobie wiele pomieszczeń, które mają zapewnić klientowi 100% komfort i swobodę. Środek hotelu jest urządzony w nowoczesnym stylu. 


Przed drzwiami hotelowymi tłumy zbierały się już od wczesnych godzin porannych. Nawet paparazzi mieli problemy z dostaniem się w pobliże czerwonego dywanu. Fani nie chcieli ich przepuścić nawet o metr w pobliże barier. W godzinach wieczornych tłum był oszalały do tego stopnia, że co chwila można było usłyszeć dźwięk syren karetek pogotowia.
O godzinie 18 zaczęli zjeżdżać się goście. Na bankiet oraz imprezę w Paradise Oceanfront Hotel zawitały największe sławy show biznesu takie jak Lille, Taco Cat oraz Kofi. Jednak najbardziej wyczekiwanymi gośćmi była Ekipa Pudrowych Kucyków. Na widok czarnej limuzyny wysadzanej kryształkami Svarovskiego, tłum wpadł w ekstazę. Ochroniarze mieli problemy z utrzymaniem muru, kiedy zaczęły wysiadać z samochodu po kolei: Greta (z jak zawsze towarzyszącym jej Pablem), Emotikonka, Dominica, Bullet i Márihuy. Do tego, jakby Pudrowe Kucyki robiły to specjalnie, wszyscy szli powolnym tempem, machając i rozsyłając całusy swoim fanom, pławiąc się w blasku fleszy aparatów.


Zaraz za nimi nadjechała limuzyna organizatorów imprezy – Ruskich Znaczków. Ich pojawienie się nie wywołało aż takiego napadu histerii jak ich poprzedników, jednak równie godnie ich przywitano. Z limuzyny wysiadali po kolei: Michael, Poziom, Yuno-chan, Angel with a Shotgun, Kartoneiro oraz Sarna. Ekipa była ze sobą świetnie zgrana jeżeli chodzi o ubiór. Każdy z nich miał na sobie najświeższe projekty, co można było zauważyć przez nitki zwisające z sukienki Angel with a Shotgun oraz szpilki wetknie w jej gorset. Zapytana później o komentarz nie chciała zbyt wiele mówić.

- Sukienka była jeszcze w fazie przygotowań, jednak moi przyjaciele – zaakcentowała wymownie to słowo – nie pozwolili Histerio dokończyć poprawek.
- Właśnie, słyszeliśmy że schudłaś ostatnio. Czy to dlatego?
- Tak. Przygotowuję się do nowej roli w filmie, do której muszę schudnąć ponad 12 kilogramów.


Rozpoczęcie imprezy było szampańskie. Wszyscy goście byli olśniewający, a wejście drużyny Pudrowych Kucyków będzie jeszcze długo omawiany na łamach tabloidów i stron plotkarskich. Nasza ekipa już nie może się doczekać, aby dowiedzieć się, co będzie działo się dalej.